Czy możesz ocenić mój sprytny humanizator AI tak jak zrobiłyby to prawdziwe osoby?

Stworzyłem narzędzie, które ma być sprytnym „uczłowieczaczem” AI, ale nie jestem pewien, czy w rzeczywistości brzmi naturalnie dla prawdziwych czytelników, czy tylko oszukuje podstawowe detektory. Potrzebuję szczerej, „ludzkiej” opinii oraz praktycznych wskazówek, jak poprawić jego wyniki, uczynić je bardziej czytelnymi i ustrzec się przed technicznym, sztucznym brzmieniem. Każde szczegółowe recenzje, przykłady lub porady dotyczące optymalizacji byłyby naprawdę pomocne.

Clever AI Humanizer: Co się naprawdę stało, kiedy zacząłem go używać

<img alt=’ src=‘https://mepis.org/community/uploads/default/original/image-1766509019.png’ height=‘524’ width=‘781’>

Przerobiłem już chyba każdy darmowy „AI humanizer”, jaki tylko byłem w stanie znaleźć, i jedna nazwa przewijała się ciągle: Clever AI Humanizer.

Zrobiłem więc coś, do czego mało kto się przyzna: pozwoliłem AI napisać tekst o AI humanizerze, potem poprosiłem inne AI o ocenę tego tekstu, a na końcu przepuściłem wszystko przez kilka detektorów AI.

Bardzo normalne hobby.

Narzędzie, które testowałem, jest tutaj:
Clever AI Humanizer: https://aihumanizer.net/pl
To jest ta właściwa strona. Zachowaj ten adres. Istnieją klony.


Krótkie ogłoszenie o fałszywych stronach „Clever AI Humanizer”

Kilka osób pisało do mnie z prośbą o „prawdziwy” link do Clever AI Humanizer, bo nacięli się na losowe strony „AI humanizer” o tej samej nazwie widoczne w reklamach.

Warto wiedzieć:

  • Clever AI Humanizer pod adresem https://aihumanizer.net/pl
    nie ma żadnych planów premium, subskrypcji ani dodatkowych płatnych opcji.
  • Jeśli ktoś prosi cię o kartę lub subskrypcję „za Clever AI Humanizer”, bardzo możliwe, że jesteś na innej stronie, która używa tej nazwy tylko dla ruchu.

Zawsze sprawdź adres URL, zanim zaczniesz wklejać wypracowania w byle jakie okienko tekstowe.


Co dokładnie testowałem (ustawienie)

Oto jak próbowałem je „zepsuć”:

  1. Użyłem ChatGPT 5.2, żeby wygenerował w pełni AI-napisany artykuł o Clever AI Humanizer.
  2. Wkleiłem ten tekst do Clever AI Humanizer.
  3. Wybrałem tryb Simple Academic do przekształcenia.
  4. Przepuściłem wynik przez popularne detektory AI.
  5. Potem poprosiłem ChatGPT 5.2, żeby ocenił przeredagowany tekst jak nauczyciel pisania.

Dlaczego Simple Academic? Bo to takie dziwne pogranicze: nie w pełni akademickie, ale bardziej formalne niż „luźny wpis na bloga”. Wiele humanizerów sobie tutaj nie radzi, bo tekst wygląda na na tyle uporządkowany, że detektory zaczynają się robić podejrzliwe.


Pierwsza runda: użycie trybu „Simple Academic” w Clever AI Humanizer

<img alt=’ src=‘https://mepis.org/community/uploads/default/original/image-1766509022.png’ height=‘478’ width=‘823’>

Wrzuciłem wygenerowany przez ChatGPT tekst do Clever AI Humanizer, ustawiłem Simple Academic i kliknąłem start.

Potem zacząłem grę w whack-a-mole z detektorami.

ZeroGPT

<img alt=’ src=‘https://mepis.org/community/uploads/default/original/image-1766509023.png’ height=‘495’ width=‘763’>

Najpierw ZeroGPT.

Nie ufam temu narzędziu szczególnie w dłuższej perspektywie, bo kiedyś oznaczyło Konstytucję Stanów Zjednoczonych jako „100% AI”, co jest dość zabawne, jeśli wyobrazisz sobie Ojców Założycieli podających prompta GPT.

Ale nadal to jeden z najczęściej wyszukiwanych i używanych detektorów.

Wynik dla tekstu z Clever Humanizer:
0% AI wykryte.

Zero czerwonych pasków, brak „likely AI”, po prostu „tekst napisany przez człowieka” według narzędzia.

GPTZero

<img alt=’ src=‘https://mepis.org/community/uploads/default/original/image-1766509025.png’ height=‘448’ width=‘771’>

Następny: GPTZero, prawdopodobnie drugi najpopularniejszy detektor, do którego ludzie wrzucają swoje prace.

Ten sam tekst.

Wynik:

  • 100% human
  • 0% AI

Czyli oba duże publiczne detektory wzruszyły ramionami i stwierdziły: „Tak, wygląda jakby pisał to człowiek”.


Ale czy ten tekst w ogóle jest dobry?

Tego często brakuje na zrzutach z detektorów:
Czy taki tekst można faktycznie oddać, opublikować albo wysłać klientowi bez zażenowania?

Poprosiłem więc ChatGPT 5.2, żeby ocenił wynik z Clever AI Humanizer jak prace studenta.

<img alt=’ src=‘https://mepis.org/community/uploads/default/original/image-1766509027.png’ height=‘613’ width=‘734’>

Wynik od ChatGPT:

  • Gramatyka: solidna. Bez większych problemów.
  • Styl (Simple Academic): w porządku, ale nadal pada sugestia, że człowiek powinien go poprawić przed oddaniem.

To pokrywa się z moim doświadczeniem. Każdy tekst „zhumanizowany” przez AI, nawet bardzo dobry, wciąż zyskuje, jeśli:

  • skrócisz i doprecyzujesz zdania
  • poprawisz lekko nienaturalne przejścia
  • dopasujesz ton do tego, co naprawdę chcesz osiągnąć

Każdy, kto obiecuje „zero edycji, tekst gotowy od razu”, sprzedaje raczej fantazję.


Testowanie wbudowanego AI Writer

Clever AI Humanizer ma też własny AI Writer, który znajdziesz tutaj:
https://aihumanizer.net/plai-writer

<img alt=’ src=‘https://mepis.org/community/uploads/default/original/image-1766509028.png’ height=‘362’ width=‘534’>

To coś innego niż zwykły humanizer. Zamiast schematu:

ChatGPT → kopiuj → wklej do humanizera → nadzieja

Tutaj tekst jest pisany i humanizowany jednocześnie. Ma to znaczenie, bo jeśli generator i humanizer są w praktyce jednym systemem, można świadomie kontrolować strukturę i dobór słów, aby uniknąć typowych „odcisków palców GPT”.

Większość AI humanizerów jedynie przerabia czyjś inny tekst z AI. Ten pisze od zera.

Jak ustawiłem test AI Writer

W tym eksperymencie zrobiłem tak:

  • Styl: Casual
  • Temat: humanizacja AI, z odniesieniem do samego Clever AI Humanizer
  • Długość: poprosiłem o 300 słów
  • Wrzuciłem do prompta celowy błąd, żeby zobaczyć, jak sobie z tym poradzi

<img alt=’ src=‘https://mepis.org/community/uploads/default/original/image-1766509031.png’ height=‘324’ width=‘516’>

Co mi się nie spodobało:
Nie dostałem dokładnie 300 słów. Znacznie przekroczył limit.

Jeśli proszę o 300, chcę okolice 300, a nie 550 i uścisk dłoni. To pierwszy realny minus: bardzo agresywnie ignoruje wskazany limit słów.


Wyniki detekcji AI dla tekstu z AI Writer

Potem powtórka: czas na detektory.

  • GPTZero:
    0% AI. W całości zaklasyfikowany jako ludzki.
  • ZeroGPT:
    Ponownie 0% AI, 100% human według ich skali.
  • QuillBot AI Detector:
    Około 13% prawdopodobieństwa AI.

<img alt=’ src=‘https://mepis.org/community/uploads/default/original/image-1766509033.png’ height=‘350’ width=‘648’><img alt=’ src=‘https://mepis.org/community/uploads/default/original/image-1766509035.png’ height=‘424’ width=‘650’><img alt=’ src=‘https://mepis.org/community/uploads/default/original/image-1766509036.png’ height=‘338’ width=‘568’>

Biorąc pod uwagę, jak niestabilne bywają detektory generalnie, taki zestaw wyników wypada dość dobrze.

Żaden z nich nie krzyczał „oczywisty spam AI”. QuillBot zaznaczył niewielką część jako AI‑podobną, ale to daleko od poziomu „to na pewno maszyna”.


Co ChatGPT 5.2 sądził o tekście z AI Writer

Wrzuciłem tekst z AI Writer ponownie do ChatGPT 5.2 po opinię.

Werdykt:

  • Brzmi wyraźnie jak tekst ludzki
  • Całkiem płynny
  • Bez rażących błędów gramatycznych

Czyli nie tylko output z Clever AI Humanizer przeszedł trzy popularne detektory, ale nowoczesny LLM również zaklasyfikował go jako ludzki na podstawie struktury, tonu i stylu.


Jak wypada na tle innych humanizerów

To część, która może być najbardziej przydatna, jeśli porównujesz narzędzia.

W moich testach Clever AI Humanizer wypadł lepiej niż:

  • Darmowe narzędzia takie jak
    Grammarly AI Humanizer, UnAIMyText, Ahrefs AI Humanizer, Humanizer AI Pro
  • Oraz niektóre płatne, m.in.
    Walter Writes AI, StealthGPT, Undetectable AI, WriteHuman AI, BypassGPT

Poniżej tabela z mojego zestawienia, oparta na wynikach detektorów AI (niżej znaczy lepiej, czyli „mniej AI wykryte”):

Narzędzie Darmowe Wynik detektora AI
:star: Clever AI Humanizer Tak 6%
Grammarly AI Humanizer Tak 88%
UnAIMyText Tak 84%
Ahrefs AI Humanizer Tak 90%
Humanizer AI Pro Ogranicz. 79%
Walter Writes AI Nie 18%
StealthGPT Nie 14%
Undetectable AI Nie 11%
WriteHuman AI Nie 16%
BypassGPT Ogranicz. 22%

Te liczby pochodzą z konkretnych testów w danym momencie. Zarówno detektory, jak i generatory są ruchomym celem, ale w tamtym momencie Clever AI Humanizer wygrał ze wszystkim, co sprawdzałem – szczególnie wśród darmowych narzędzi.


Gdzie Clever AI Humanizer zawodzi

To nie jest magia ani narzędzie idealne. Pęknięcia wychodzą na wierzch przy bliższym spojrzeniu:

  • Słaba kontrola liczby słów
    Jeśli proszę o „300 słów”, chcę wynik w tym zakresie, a nie pełny długi wpis. Narzędzie ma tendencję do mocnego przekraczania limitu.

  • Daje się wyczuć charakterystyczny „rytm”
    Nawet jeśli detektory mówią „0% AI”, czasem da się wyczuć delikatny, charakterystyczny dla AI sposób budowania zdań. Jeśli czytasz dużo treści z AI, mózg potrafi to wychwycić.

  • To nie jest wierne 1:1 przepisanie
    Gdy wklejasz swój tekst, wynik nie zawsze mocno trzyma się oryginalnego sformułowania ani struktury. To pewnie jeden z powodów, dla których narzędzie tak dobrze przechodzi detektory, ale jeśli potrzebujesz ścisłej zgodności, może cię to irytować.

  • Niektóre modele LLM potrafią nadal się domyślać
    Choć duże publiczne detektory z moich testów mówiły „człowiek”, bardziej zaawansowane modele analizy stylu czasem podkreślają, że „wygląda głównie na ludzki, ale fragmenty mogą być AI”.

Z drugiej strony:

  • Gramatyka: spokojne 8–9 na 10.
  • Czytelność: dobra. Płynie sensownie, nadaje się do blogów, luźnych esejów, ogólnych treści.

I co ważne, nie opiera się na sztucznych „ludzkich dziwactwach”, typu wszędzie małe „i” czy literówki w rodzaju „teh” tylko po to, żeby uspokoić detektory. To trend, który widzę w niektórych narzędziach i który sprawia, że tekst wygląda, jakby był pisany w autobusie na telefonie.

Owszem, manipulowanie pisownią i interpunkcją może pomagać w omijaniu detekcji, ale jednocześnie pogarsza realną jakość tekstu.


Szerszy kontekst: gra w kota i mysz

Nawet jeśli uzyskasz:

  • 0% AI w ZeroGPT
  • 0% AI w GPTZero
  • Dobre wyniki w innych narzędziach

to nadal nie masz gwarancji, że:

  • jakiś wewnętrzny system firmowy
  • uczelniany, niestandardowy detektor
  • albo przyszła zaktualizowana wersja modelu

zobaczy ten sam tekst w taki sam sposób.

Humanizacja AI to w praktyce niekończący się wyścig zbrojeń:

  • AI pisze w określony sposób
  • detektory uczą się tego wzorca
  • humanizery próbują ten wzorzec przełamać
  • detektory trenują się na nowych sztuczkach
  • i tak w kółko

Clever AI Humanizer na ten moment radzi sobie w tej grze bardzo dobrze jak na darmowe narzędzie.

Ale żadne narzędzie nie będzie trwale „niewykrywalne”. Ten ekosystem tak po prostu nie działa.


Czy warto korzystać z Clever AI Humanizer?

Jeśli pytasz:

„Czy to najlepszy darmowy AI humanizer, jakiego mogę teraz użyć?”

Na podstawie moich testów: tak.

  • Przegonił wszystkie inne darmowe humanizery, które sprawdzałem.
  • Dorównywał albo wyprzedzał kilka narzędzi płatnych.
  • Ma AI Writer, który najpierw generuje, a od razu humanizuje w jednym przebiegu.
  • Nie psuje tekstu sztucznymi literówkami czy złą gramatyką tylko po to, by zmylić detektory.

Tylko pamiętaj o kilku rzeczach:

  • Zawsze ręcznie edytuj tekst po humanizacji.
  • Nie traktuj tego jako magicznej drogi na skróty w pracy akademickiej.
  • Licz się z tym, że rytm zdań bywa lekko „AI‑owy”, a długość tekstu może być większa niż prosisz.

I jeszcze raz: jeśli chcesz z niego korzystać, upewnij się, że naprawdę jesteś na:
https://aihumanizer.net/pl
a nie na przypadkowej domenie‑podróbce.


Dodatkowe linki, jeśli chcesz zgłębić temat

Jest kilka sensownych wątków i porównań w sieci:

<img alt=’ src=‘https://mepis.org/community/uploads/default/original/image-1766509038.png’ height=‘387’ width=‘578’><img alt=’ src=‘https://mepis.org/community/uploads/default/original/image-1766509040.png’ height=‘358’ width=‘576’>

Krótko: twoje narzędzie może brzmieć naturalnie, ale na razie wydaje się bardziej „bardzo sprytnym parafrazatorem” niż „klarownym ludzkim głosem”, przynajmniej na podstawie tego, co widziałem przy podobnych zachowaniach.

Skoro @mikeappsreviewer już porządnie przetestował je na detektorach, pominę cyrk „AI kontra detektory” i skupię się na tym, jak prawdziwi czytelnicy będą je odbierać.

Oto, na co bym spojrzał, żeby je poprawić:


1. Problem „rytmu AI”

Nawet gdy tekst przechodzi przez detektory, wciąż czuć ten delikatny „kadencję AI”:

  • Zdania mają podobną długość
  • Przejścia są trochę zbyt gładkie i ogólne
  • Akapity często idą w sztywnym schemacie: teza → lekkie rozwinięcie → bezpieczna konkluzja

Ludzie piszą bardziej chaotycznie. Często:

  • od razu stawiają główny punkt na początku
  • wrzucają krótkie, mocne zdania
  • łamią „idealną” strukturę, gdy są wkurzeni albo podekscytowani

Praktyczne rozwiązanie:
Dodaj krok post‑processingu, który celowo:

  • Mocniej różnicuje długość zdań
  • Miesza „zbite” i „lekko rozwlekłe” zdania
  • Dopuszcza okazjonalne urwane frazy, gdy styl = swobodny / konwersacyjny

I pozwól użytkownikowi ustawić suwak „luźności struktury”. Teraz narzędzia zbyt mocno idą w stronę przesadnego porządku.


2. Przepisanie na siłę kontra wierność oryginałowi

Z jedną rzeczą u @mikeappsreviewer nie do końca się zgadzam: ogromne przeróbki nie zawsze są plusem.

Czasem twoje narzędzie odjeżdża dość daleko od pierwotnej myśli tylko po to, by być „wystarczająco inne”. To świetne, jeśli chodzi o unikanie detekcji, ale fatalne dla:

  • tekstów prawnych / zgodności
  • dokumentacji technicznej
  • treści dla klientów, gdzie liczy się sformułowanie

Praktyczne rozwiązanie: poziomy „agresywności przepisywania”

Na przykład:

  • Niski: zachowaj strukturę i kluczowe sformułowania, tylko rozbij najbardziej „GPT‑owe” wzorce
  • Średni: obecne domyślne zachowanie
  • Wysoki: pozwól na mocne parafrazy, zmianę kolejności, dodanie lekkich doprecyzowań

Teraz wygląda to tak, jakby narzędzie utknęło między Średnim a Wysokim, co jest niebezpieczne przy zastosowaniach wymagających wysokiej precyzji.


3. Ton nie brzmi jak prawdziwa osoba w prawdziwym kontekście

Tu detektory są bezużyteczne, a czytelnicy zauważają problem od razu.

Człowiek piszący w stylu:

  • „Prosty akademicki” czasem się waha, zaprzecza sobie, pisze „nie mam pewności, ale…”
  • „Swobodnym” dorzuca dygresje, opinie, małe emocjonalne akcenty

Twoje wyjścia (i podobnych narzędzi), które widziałem, zwykle:

  • Unikają pierwszej osoby, jeśli nie zostaną o nią poproszone
  • Trzymają się neutralnego, bezpiecznego tonu
  • Nie zawierają konkretnych, „przeżytych” szczegółów

Praktyczne rozwiązanie:

Dodaj opcjonalne przełączniki typu:

  • „Dopuść łagodne opinie / stanowisko”
  • „Dodaj krótkie dygresje w stylu osobistym (bez zmyślonych historii, tylko ton)”
  • „Używaj ‘ja’ / ‘my’, gdy naturalne, w trybie swobodnym”

I bardzo ważne: nie wymyślaj konkretnych szczegółów z życia. To natychmiast niszczy zaufanie.


4. Kontrola liczby słów to nie tylko „miły dodatek”

Tu w pełni zgadzam się z @mikeappsreviewer: zachowanie przy limicie słów jest niedokładne, a to ważniejsze, niż się wydaje.

W pracy akademickiej / z klientami to krytyczne:

  • 300 słów nie może nagle zamienić się w 550
  • Studenci / pracownicy muszą trzymać się briefu, a nie tłumaczyć przełożonemu „narzędzie za bardzo się rozgadało”

Praktyczne rozwiązanie:

  • Tryb twardego limitu: „Nigdy nie przekraczaj X słów o więcej niż 5%”
  • Miękki cel: „Celuj w ok. X, ale jakość treści > długość”

Jeśli zaoferujesz oba, twoje narzędzie od razu będzie praktyczniejsze niż większość „humanizerów”, które po prostu wylewają dodatkowe akapity.


5. Pozwól ludziom naprawdę dostosować głos

Teraz większość humanizerów ma te same 4 presety: swobodny, akademicki, formalny, marketingowy. To nie tak działa ludzki styl.

Jeśli chcesz, by to brzmiało jak tekst człowieka, daj użytkownikom możliwość:

  • Ustawienia skali „bezpośredni kontra dyplomatyczny”
  • Ustawienia skali „gęstość kontra tłumaczenie krok po kroku” (krótko i treściwie kontra objaśniająco)
  • Wyboru między „krótkie wstępy / bez waty” a „łagodne wprowadzenie”

Prawdziwi autorzy mają takie nawyki. Dopasowanie do nich da większy efekt niż jakikolwiek trik na detektory.


6. Oceniaj efekt testami na prawdziwych czytelnikach, nie tylko narzędziami

Zamiast tylko puszczać tekst przez detektory i inne modele:

  • Weź kilka próbek wyjścia twojego narzędzia
  • Wymieszaj je z prawdziwymi tekstami ludzkimi i oczywistym, surowym tekstem AI
  • Poproś 10–20 osób, by każdą próbkę oceniły jako:
    • Zdecydowanie ludzki
    • Raczej ludzki
    • Nie mam pewności
    • Raczej AI
    • Zdecydowanie AI

Jeśli wyjścia „Clever AI Humanizer” najczęściej lądują w „raczej ludzki / nie mam pewności”, jesteś w dobrym miejscu.

Jeśli wiele osób od razu oznacza je jako „AI”, to fakt, że detektory dają się nabrać, niewiele znaczy.


7. Gdzie Clever AI Humanizer jest naprawdę mocny

Mimo zastrzeżeń:

  • Już teraz jest lepszy niż większość darmowych humanizerów, które tylko mieszają synonimy albo wstawiają sztuczne literówki
  • Zachowuje przyzwoitą poprawność językową zamiast ją celowo psuć
  • Zintegrowany moduł pisania od zera „po ludzku” to dobry pomysł

Jeśli ktoś potrzebuje darmowego humanizera AI tu i teraz, Clever AI Humanizer jest jednym z nielicznych, które w ogóle bym wymienił z nazwy, pod warunkiem, że użytkownik rozumie, iż i tak musi edytować tekst.


8. Co bym zrobił na twoim miejscu jako następny krok

Jeśli naprawdę chcesz, żeby to brzmiało naturalnie dla prawdziwych czytelników:

  1. Dodaj kontrolki dla:
    • agresywności przepisywania
    • „luźności” tonu
    • zróżnicowania długości zdań
  2. Napraw zachowanie przy liczbie słów tak, by lepiej respektowało ograniczenia.
  3. Przeprowadź ślepe testy z ludźmi i opublikuj wyniki, nie tylko zrzuty z detektorów.
  4. Zaproponuj tryb „lekki ludzki szlif”, który zachowuje strukturę, ale wystarczająco rozbija schematy.

Detektory będą się stale zmieniać. Jeśli Clever AI Humanizer stanie się narzędziem, które skupia się na odbiorze przez czytelnika plus sensownych wynikach w detektorach, a nie tylko na screenach „0% AI”, naprawdę się wyróżni, zamiast być kolejną maszynką do obchodzenia filtrów.

Teraz jesteś blisko, ale wciąż bardziej optymalizujesz pod systemy niż pod ludzi.

Krótko mówiąc: twoje narzędzie jest już „używalne” dla prawdziwych czytelników, ale wciąż brzmi bardziej jak wypolerowana SI, która nauczyła się manier, niż jak osoba z własnym punktem widzenia. Zadowolone detektory są tu najmniej interesującą częścią.

@​mikeappsreviewer i @​caminantenocturno omówili detektory, flow, rytm itd., więc uderzę z innej strony: jak to się naprawdę czyta, kiedy liczy się sens, a nie wyniki w testach.


1. Tłumaczy różne rzeczy, ale rzadko kiedy na czymś mu zależy

Wyniki, które widziałem z Clever AI Humanizer, są:

  • przejrzyste
  • dobrze zbudowane
  • poprawne gramatycznie

Ale prawie nigdy nie brzmią jak ktoś, kto ma w coś realny interes. To trochę jak czytanie dobrze ułożonego stażysty, który nigdy nie ma mocnej opinii.

Prawdziwi ludzie:

  • dokonują drobnych ocen
  • pokazują łagodną stronniczość
  • czasem brzmią na znudzonych, pod wrażeniem albo poirytowanych

Twoje narzędzie to głównie wygładza. Więc tak, przechodzi jako „nie robot”, ale często czyta się to jak ostrożny mail zgodny z polityką HR.

Konkretny tweak:
Dodaj suwak „stanowisko / pazur”:

  • 0: czysto neutralnie, podręcznikowo
  • 1: lekkie preferencje, miękkie opinie
  • 2: wyraźne przechylenie w jedną stronę, ale bez tyrad

Teraz czuć, jakby było zablokowane na 0,5.


2. Wszystko wydaje się tak samo ważne

Czego detektory ci nie powiedzą: ludzie używają akcentów. Oni:

  • skracają kluczowe zdania
  • robią małe przełamania schematu tuż przed albo po ważnej myśli
  • czasem powtarzają słowo lub frazę, żeby dodać jej wagi

Twoje obecne wzorce trzymają wszystko na jednym poziomie. Zero „pików”.

Praktyczna zmiana:

W trybach takich jak „Casual” i „Blog-style” pozwól na:

  • krótkie puenty typu „I w tym cały problem.”
  • okazjonalne powtórzenia jak „To wygląda czysto. Aż zbyt czysto, szczerze mówiąc.”
  • większy kontrast między długimi a bardzo krótkimi zdaniami

Nie losową wariację, tylko celowy nacisk.


3. Jest prawie zbyt spójne

Tu trochę nie zgadzam się z @​mikeappsreviewer i @​caminantenocturno.

Oni skupiają się głównie na rytmie i strukturze. Moim zdaniem większym „zdradliwym sygnałem” jest nadmierna spójność:

  • przejścia są zawsze logiczne
  • akapity nigdy nawet trochę nie błądzą
  • żaden mały, niedokończony wątek nigdy nie „przecieka”

Ludzie trochę odpływają, potem wracają do tematu. Zwłaszcza w dłuższych tekstach.

Zamiast tylko polerować, rozważ kontrolowaną dawkę „naturalnego dryfu”:

  • poboczne zdanie, które lekko zbacza i wraca do punktu
  • przejście, które czasem jest odrobinę zbyt gwałtowne
  • akapit kończący się na „no dobra” zamiast podręcznikowego mini‑podsumowania

Dobrze zrobione, sprawia, że tekst wygląda na napisany, a nie wyprodukowany.


4. Przeceniasz, jak bardzo ludzi obchodzi „0% AI”

Ostra opinia: w wielu realnych sytuacjach czytelników nie obchodzi, czy coś było zrobione przez SI; obchodzi ich, czy tekst jest:

  • jasny
  • trafny
  • niegeneryczny
  • dopasowany do ich sytuacji

Teraz Clever AI Humanizer jest bardzo dobry w „nie‑robotycznej generyczności”. To lepsze niż surowe copy‑paste z GPT, ale to jeszcze nie jest ostateczny etap.

Dałbym priorytet:

  • wstawianiu drobnych elementów wrażliwości na kontekst
  • odzwierciedlaniu ograniczeń użytkownika (jaka publiczność? szef? wykładowca? czytelnicy bloga?)
  • presetom typu „Update dla managera”, „Odpowiedź na dyskusję na studiach”, „Wstęp do landing page’a”

Takie presety dużo mocniej wpływają na odbiór przez czytelnika niż zbijanie wyniku do 0% w GPTZero.


5. Gdzie już jesteś przed wieloma innymi „humanizerami”

Robisz parę rzeczy lepiej niż większość konkurencji, o której ludzie wspominają:

  • Nie psujesz celowo gramatyki ani nie dodajesz sztucznych literówek
  • Nie robisz czystego mieszania synonimów
  • Zintegrowany AI writer, który od początku celuje w ludzkie brzmienie, jest mądrzejszy niż typowa ścieżka „wklej GPT → losowy mieszacz”

Z perspektywy użytkownika, jeśli ktoś porównuje narzędzia:
Clever AI Humanizer jest jednym z niewielu, które faktycznie bym polecił, pod warunkiem, że ktoś rozumie, że na końcu i tak warto zrobić szybki ludzki przegląd.


6. Bardzo konkretne usprawnienia, które sprawią, że będzie brzmiało bardziej „po ludzku”

Jeśli chcesz praktycznych pokręteł, skupiłbym się na tych, zamiast na nowych trikach pod detektory:

  1. Wybór odbiorcy

    • Nauczyciel / wykładowca
    • Szef / interesariusz
    • Ogólna publiczność bloga
    • Kolega z branży technicznej

    Ten jeden wybór powinien wpływać na ton, poziom żargonu i to, ile „prowadzenia za rękę” ma tekst.

  2. Suwak tolerancji ryzyka

    • Bezpieczny i neutralny
    • Lekko opiniotwórczy
    • Bezpośredni i dobitny

    Niech użytkownik zdecyduje, na ile ma to brzmieć „korporacyjnie”, a na ile po ludzku.

  3. Kontrola kondensacji

    • „Krócej i gęściej” vs „Wyjaśnij szerzej”
      Wiele narzędzi za bardzo się rozwleka. Prawdziwi ludzie często nie, szczególnie przy limicie znaków.
  4. Mikro‑dziwactwa (bez kłamania)
    Nie zmyślone historie, tylko naturalne ruchy:

    • „Szczerze mówiąc”, „Żeby było fair”, „Najtrudniejsze jest to, że…”
    • sporadyczne pytania retoryczne w trybie swobodnym
      Ale subtelnie i z różnorodnością, żeby nie stało się to nowym szablonem, który sam w sobie krzyczy „generator”.

7. Jak użyłbym tego dzisiaj jako zwykły użytkownik

Jeśli mam być zupełnie szczery, to workflow, w którym Clever AI Humanizer naprawdę świeci, wygląda tak:

  • Zrobić draft w dowolnym AI (albo w jego wbudowanym writerze)
  • Przepuścić przez Clever AI Humanizer, żeby zdjąć oczywiste wzorce
  • Poświęcić 5–10 minut na dodanie:
    • 1–2 mocnych opinii
    • 1 lokalnego szczegółu albo przykładu
    • 2–3 celowych punktów akcentu (krótkie linijki, lekka „postawa”)

Na tym etapie, dla większości czytelników, jest to „wystarczająco ludzkie”, żeby przestali się zastanawiać, jak to powstało, i po prostu to przeczytali.


Więc: to już jest coś więcej niż tylko „oszukiwanie prostych detektorów”, ale jeszcze nie „to na pewno brzmi jak konkretna osoba z mózgiem i nastrojem”. Jesteś jednak bliżej tego punktu niż większość narzędzi i jeśli przesuniesz fokus z screenów z detektorów na psychologię czytelnika, Clever AI Humanizer może się realnie stać tym narzędziem, a nie „kolejnym obejściem detektorów”.

Pomijając to, co inni już napisali o rytmie i detektorach, spojrzę z innej strony: jak twój „sprytny humanizer AI” wypada jako produkt, który ktoś faktycznie mógłby długoterminowo używać.

Co w twoim narzędziu już działa dobrze

  • Skuteczność wobec detektorów jest „wystarczająco dobra”
    Nie potrzebujesz 0 procent na każdym wykresie na zawsze. Jak pokazali @caminantenocturno i @mikeappsreviewer, twoje obecne wyniki plasują cię w kategorii „da się używać”, a nie „gadżet”. To i tak więcej niż oferuje większość „humanizerów”.

  • Tekst jest czytelny, a nie pokaleczony
    W przeciwieństwie do wielu narzędzi omijających detektory, które brzmią jak śmieciowe artykuły z mieszarką synonimów, Clever AI Humanizer zachowuje poprawną gramatykę. Dla klientów i redaktorów to ważniejsze niż to, czy jakiś skaner widzi 6 czy 16 procent AI.

  • Zintegrowany moduł pisania jest faktycznie praktyczny
    Podoba mi się, że generujesz i „uhumanizowujesz” tekst za jednym razem, zamiast działać jak filtr synonimów nałożony na inny model. To przewaga strukturalna, nawet jeśli liczba słów bywa nieokiełznana.

Gdzie to nadal brzmi jak „AI w garniturze”

Tu trochę nie zgadzam się z @himmelsjager: klimat jest nie tylko „neutralny”, ale też dziwnie spójny. Zbyt spójny.

Prawdziwe ludzkie teksty na większą skalę są w specyficzny sposób nieuporządkowane:

  • czasem brutalnie ściskają myśl
  • czasem rozwlekają się na cały akapit
  • czasem używają jednego, zaskakująco plastycznego szczegółu, a potem wracają do abstrakcji

Twoje narzędzie wprowadza warianty na poziomie powierzchniowym, ale nie intencjonalnym. Zachowuje bezpieczne, równomierne „oświetlenie”, które dla doświadczonych czytelników krzyczy „output modelu”, nawet jeśli detektory milczą.

Jeśli chcesz, żeby to brzmiało jak tekst pisany przez ludzi, potrzebujesz kontrolowanej asymetrii, a nie tylko „mieszanki krótkich i długich zdań”.

Konkretne poprawki produktowe, bez lania wody

  1. Szablony trybów powiązane z kontekstem, nie z „vibe wordami”

    Zamiast tylko „Simple Academic” czy „Casual”, dodaj presety, które niosą ze sobą ograniczenia i stawkę:

    • „Odpowiedź na oceniane zadanie”
    • „Raport z postępów dla menedżera”
    • „Wstęp do bloga dla klientów”
    • „Techniczne wyjaśnienie dla równorzędnych specjalistów”

    Każdy z nich powinien zmieniać:

    • poziom asekuracji vs kategoryczności
    • jak często kontekst jest ponownie wyjaśniany
    • jak zwarte są podsumowania

    To od razu sprawia, że tekst brzmi tak, jakby był napisany dla kogoś, a nie tylko przez coś.

  2. Rzeczywista kontrola nad stopniem kompresji

    Obecne zachowanie: użytkownik prosi o 300 słów, a dostaje „ładny artykuł, niespodzianka”.
    Zamiast tylko próbować trafić w liczbę, udostępnij suwak:

    • „Zwięźle i gęsto”
    • „Zrównoważenie”
    • „Szczegółowe wyjaśnienie”

    I naprawdę dotrzymuj zadanego zakresu, stosując twarde limity:
    odmawiaj wyjścia 2x ponad cel, chyba że użytkownik wyraźnie wybierze „Szczegółowe wyjaśnienie”.
    To odzwierciedla ludzkie zachowania: gdy ktoś słyszy „masz 300 słów”, traktuje to jako realne ograniczenie.

  3. Pokrętło opinii i ryzyka

    Teraz twoje treści są bardzo „HR‑bezpieczne”. Użyteczne, ale nijakie.

    Daj użytkownikowi trzystopniową kontrolę:

    • Neutralnie: opis, porównanie, unikanie opowiadania się po którejś stronie
    • Lekka postawa: drobne oceny, frazy typu „w praktyce często oznacza to”
    • Wyraźne stanowisko: jasne „to działa, to nie działa” bez popadania w tyrady

    Niech użytkownik decyduje, jak dużo „pazura” chce. To właśnie zamienia ogólną klarowność w ludzkobrządko brzmiące przekonanie.

  4. Wstrzyknij prawdziwe mikro‑konkrety zamiast sztucznych „dziwactw”

    Unikaj zmyślonych anegdot, ale pozwól na realistyczne, małe punkty zaczepienia:

    • jeden konkretny scenariusz: „na przykład przeredagowanie kwartalnego raportu tak, żeby dyrektor go nie przeleciał wzrokiem”
    • delikatna wskazówka czasu: „teraz”, „w obecnej generacji narzędzi”

    Takie rzeczy są tanie do wygenerowania, niskiego ryzyka, a sprawiają, że tekst jest osadzony w jakiejś rzeczywistości, a nie w próżni.

Plusy Clever AI Humanizer w obecnej formie

  • Dobre wyniki w publicznie dostępnych detektorach
  • Czysta gramatyka i struktura od razu po wygenerowaniu
  • Brak sztucznej gry w „losowe literówki”
  • Zintegrowany AI‑writer upraszcza workflow
  • Darmowy dostęp ułatwia testowanie i wdrażanie

Minusy, które blokują efekt „prawdziwie ludzkiego” tekstu

  • Słabe trzymanie się limitów słów i wytycznych z briefu
  • Ton ugrzęzły w ostrożnym, neutralnym środku
  • Wyniki są „równomiernie poprawne”, zamiast miejscami ostre, a miejscami surowe
  • Za mało zachowań specyficznych dla odbiorcy wbudowanych w każdy tryb

Jak realnie bym tego używał

Gdybym był teraz zaawansowanym użytkownikiem:

  1. Zrobiłbym szkic w writerze Clever AI Humanizer albo innym modelu.
  2. Przepuściłbym go przez twoje narzędzie, używając trybu dobranego do kontekstu (simple academic, casual itd.).
  3. Poświęciłbym 5 minut na ręczne:
    • wstawienie jednej lub dwóch klarownych opinii
    • przycięcie wszystkiego, co brzmi jak zdanie podsumowujące na końcu każdej sekcji
    • dodanie jednego konkretnego przykładu z mojego własnego kontekstu

Po tym etapie praktycznie żaden zwykły czytelnik nie będzie się zastanawiał, czy tekst dotknęło AI. Będzie go obchodziło, że to jest jasne, niesztywne i napisane z myślą o nim.

Jesteś więc już poza etapem „tylko oszukuje podstawowe detektory”. Następna wersja powinna mniej się martwić o pokonanie kolejnego skanera, a bardziej o to, by pomóc użytkownikowi brzmieć jak konkretny typ człowieka w konkretnej sytuacji. To jest luka, którą większość narzędzi, włącznie z tymi, które porównywali @caminantenocturno i @mikeappsreviewer, wciąż zostawia szeroko otwartą.